majątki

1. Do wielkich majątków dochodzi się dziś w tzw. wolnym świecie w zasadzie tylko w systemie finansowym, czyli spekulując na giełdzie. Oczywiste jest, że w tym celu trzeba mieć do dyspozycji, nawet na sam początek, miliony, a więc ta droga do bogactwa otwarta jest tylko dla nielicznych. A z tych, którzy obracają tymi milionami, to wgrywają tylko albo ci, którzy mają szczęście, albo też ci, którzy mają informacje niedostępne dla innych, czyli tzw. insider knowledge (wiedzę wewnętrzna) – w teorii nielegalną w zastosowaniu do gry na giełdzie, ale w praktyce bardzo trudną do udowodnienia.
2. Oczywiste jest też, że na właścicieli akcji pracują osoby zatrudnione w spółkach, których akcje posiadają właściciele owych akcji, czyli że właściciele akcji bogacą się zarówno spekulując na giełdzie jak też i korzystając z dywidend, czyli z zysku wypracowywanego przez pracowników zatrudnionych w spółkach, których akcje posiadają owi właściciele akcji.
1. Decentralizacja oznacza dalsze osłabienie Polski i wydanie jej na pastwę Niemiec.
2. Której ekonomii chcesz uczyć w szkołach: neoklasycznej, keynesowskiej czy też może radykalnej, czyli neomarksistowskiej? A może chcesz głosić „nauki” tzw. szkoły austriackiej? ;-)
ZWO & Sztubak
JOW mają w UK, a więc zobaczmy, jak tam one zniekształcają wyniki wyborów, jak z demokracji robią one jej parodię. Rozumiem też, że te zebrania spółdzielni mieszkaniowych to była tylko gorzka ironia…
Jeżeli to skutek przegrzania głowy przez gorące lato to oby się to lato trwało jak najdłużej, bez końca.
Trzecia droga, czyli zmienianie kraju. Tak i oczywiście za tym jest większość. Może nawet ze 101% społeczeństwa. I każdy na dodatek wie z góry, jak. I wie też, że żadna inna droga nie prowadzi do sukcesu. Tylko, ta jego jedyna jest poprawna. Choćby te sławne JOWy. One stanowią jedyny ratunek dla świata i demokracji, a nie jakiekolwiek inne rozwiązanie. Dyskusja na temat jest zbędna i szkodliwa, a ci, którzy chcą argumentować to cwaniacy, złodzieje, oszuści i antydemokraci. Tylko przy JOWach publika będzie hurtowo walić na zebrania posłów, żeby ich oceniać. Zupełnie jak na zebrania spółdzielni mieszkaniowych, gdzie decyzje mają bezpośredni wpływ na poziom życia i majątku mieszkańców. Koniec! Kropka i hihi!
Kraj należy zmieniać ale tylko ja wiem jak to zrobić. Ja jeden (jedna) ją znam i mam, i wiem, jak to zrobić. Czyli zmieniajmy świat pod warunkiem, że będziecie robić, co ja każę i mnie słuchać.
Również tych kilku wątków dotyczy uporczywe wklejanie identycznych wpisów z innych mediów.